| ::księga
gości:: 2012 maj marzec luty styczeń 2011 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2010 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec maj marzec styczeń 2009 grudzień październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec 2008 grudzień wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec styczeń 2007 listopad październik sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2006 grudzień wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2005 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty |
Over the ocean Moja glowa podzielona. Moje cialo jakby w letargu , bezwladnie powlocze rekoma, nogami, glowa i.. sercem ? Nie ogarniam tego co sie dzieje, kompletnie siebie nie czuje. Przybylo za to odrealnienie, stymulacja czasunieistnienia.
Przypomina mi sie co czulem gdy kilka dobrych lat temu wracalem po sesansie "wiosna, lato, jesien zima...i znow wiosna" cieplym, jesiennym wieczorem. Bylem tylko rozczarowany ze droga do domu taka krotka byla, no ale w koncu moj pokoj juz na mnie czekal. Z kasetonami, z wygrzanymi sluchawkami i mnostwem muzyki akompaniujacej myslom. Po seansie mialem sporo przemyslen na temat zycia. W pewnym sensie zmienilo sie moje postrzeganie. Dzis to do mnie wraca, upomina sie o powazne traktowanie.
Zastanawiam sie czy jestem az tak glupi,czy tylko brak mi odwagi. Potrzebuje teraz nieprzespanych nocy,wczesnych porankow, troche whisky. Potrzebuje polozyc sie na trawie i z calej sily przytulic sie do ziemi, obrocic sie i policzyc gwiazdy. Zmoknac gdzies w lesie, w niebycie. Poczuc wiatr na twarzy i odleciec.
Zlapie bezczas za reke i poprosoe jak tylko umiem najpiekniej, by zostal jeszcze kilka dni..
symbioza 2012-05-27 18:44:41 skomentuj (0) I feel u W niedostrzeganiu rysuje kolejne dni. calkiem nieswiadomie, jakby sennie uplywa czas. Tlumy ludzi, mnostwo aut. Hamulec ,sprzeglo, bieg i gaz. Hamulec... Jakby ten cykl sie konczyl, autopilot mode on. Szukam wrazen glownie juz w snach, ktorych i tak nie dane mi pamietac. Mam jeszcze garstke zludzen, ale zmeczenie nie pozwala mi ich zbytnio pielegnowac. Mam jeszcze czas, ktorego mi nie potrzeba. Powoli przyzwyczajam sie do slowa na P i godze sie z nim. Ochladzam mysli i wyobrazenia. ..
Na granicy stoii mur, pomilcz ze mna,zamknij oczy
symbioza 2012-03-31 02:45:50 skomentuj (0) ........ symbioza 2012-03-04 21:29:42 skomentuj (0) Code X 10 lat, choc mnostwo slow w niebycie. 10 pieprzonych lat, kilka twarzy i zapomnienie. Zapomnienie w dniach, godzinach liczone, nowe historie jak "zycie" pisane, z pominieciem starego. Z pominiecem i zapomnieniem, tak to dziala. Bez sentymentow, sentymentalizm jest bowiem przywara glupcow, ktorzy nie moga znalezc odpowiedniego trybika. L jak Looser - ktos spiewal kiedys u don;t belong here, a w naglowku bylo cos o czolganiu.
Cholernie mi brak lasu i historii, kamieni za domem, cholernie mi brak c.d.n
symbioza 2012-02-04 03:52:01 skomentuj (1) Slowo, klucz Hustam sie , bez obaw ze wypadne. Z ufnoscia wypatruje za horyzont, choc moze to jednak tesknota ? Usmiecham sie lekko do siebie, to jedna z tych chwil ktorych nikt nie widzial. Moj i tylko moj usmiech do siebie, samego. Napisy koncowe, fortepian i kolejna butelka wina. ![]()
Czasem mam wrazenie, ze jestem maksymalnie pojebany. I powinienm w niklym swym intelekcie zaczac studiowac ta.... przypadlosc ?!?!!! kurwa.
Rzeka ,las i tartak gdzies w oddali. Totalny brak kultury ,cywilizacji i calego zametu mojego czy Twojego zycia. Totalne wyciszenie, reset.
I gdzies w odchlani mej potylicy jakis nieznany mi jeszcze glos szepcze czule - "namietnosc", jak grom z nieba ?
Gdy tak sobie umieram w swojej samotni, mam wrazenie, ze w przyszlym zyciu bede kotem. Tak czy siak, pewnie kiedys..
wroce
symbioza 2012-01-19 03:12:20 skomentuj (2) glupis, jakby. zlepki mysli,jak ukladanka z przeszlosci. jak moglo byc, to nieistotne i wlasciwie nigdy o tym nie myslalem. to bez znaczenia. mam takie dziwne wrazenie, ze zupelnie zapominam o przeszlosci, o tym,tak, dziecinstwie,o zdjeciach pochowanych gdzies po rodzinie. i... wlasciwie nie mam Jej zadnego zdjecia w domu. odwiedzam Ja kilka razy w roku,choc kiedys codziennie rozmawialismy kiedys...bylem zagubiony, niczym tratwa na srodku oceanu. . dzis nikogo nie slucham, jestem najmadrzejszy, a czasem jeszcze wsciekam sie na siebe za zbyt wiele sentymentow wzgledem ludzi. nie powinienem pokazywac niczego,procz sily. i pisac bloga na komorce po kocem,coby swiatlo nikogo nie razillo. tak,zeby to bylo tylko moje swiatlo. kiedys w "moim pokoju" rodzily sie mysli i slowa sciagane z innnych planet, na ktorych tez zyly smutnookie dzieci..tak, czy ktos je jeszcze pamieta? zlepki mysli,pewex, pierwsza czekolada i kilka lat, ktorych jakby nie bylo. symbioza 2011-12-15 00:18:59 skomentuj (4) kocham niewinnosc cudnie pachnaca ksiazka, i troche dzwiekow za powiekami, niczym zimowy zwiatun magicznej dzis przeszlosci. powroty tramwajem,tuz po tak wczesnym zmierzchu,pola wiatru gdzies za torami i bloga cisza. i szum miasta,ktore jakby zupelnie nieme bylo. trwoga chlopiecego serca wyrywajacego z korzeni na mysl o.... placz, ktorego nigdy nie bylo. gorzkie slowa, z suchych oczu,internet. czerwona lampka na biurku,ogromne okno,kasetony i mieki dywan. figury na sniegu i smiech, ktorego jakos dziwnie nikt nie potrail uslyszec. echo obejrzanych filmow,ksiazek i plyt. droga z kina lub cisza po lekturze. zapomniany gdzies z boku czas i ja posrod tych wszystkich chwil,ktore teraz jak nierealny wrecz sen wracaja. tesknie za moja chlopieca wrazliwoscia i po raz pierwszy doznawanych emocji. percepcji,ktorej nikt nie rozumial i idealach nie wymawianych nigdy na glos. podkurczam kolana,zaciskam piesci. W Niebycie
symbioza 2011-11-21 23:07:19 skomentuj (1) |
Jakby ktos chcial napisac tylko dla mnie cos. poczta jacka symbioza@tlen.pl |
